Archiwum autora: Ania Majczyk

Romans czy walka? – Cztery noce z księciem Eloisy James

Eloisa James specjalizuje się w romansach historycznych. Jej bohaterowie pochodzą z arystokracji, ale nie mają cech typowych dla przedstawicieli tej warstwy. Popełniają błędy, za nic mają konwenanse i dają się ponieść namiętności. Być może właśnie to jest powodem, dla którego powieści James czyta się z taką przyjemnością. W końcu jej bohaterowie są ludźmi z krwi i kości.

Ostatni mężczyzna na Ziemi

Mia Carrington nie była nigdy grzecznym dzieckiem, a już na pewno nie była pokornym podlotkiem. W wieku piętnastu lat głośno i zdecydowanie oświadczyła przyszłemu księciu Pindar, że nigdy za niego nie wyjdzie. Choćby był ostatnim mężczyzną na Ziemi. I choćby nie miała innego wyjścia. Los bywa jednak przewrotny, bo, ku jej przerażeniu, kilka lat później okazuje się, jak bardzo się myliła. Zmuszona sytuacją, zostaje żoną księcia. Co gorsze, sama mu się oświadcza.

Evander godzi się na ślub z własnych powodów, jednak nie oferuje Mii typowego małżeństwa. Stawia dziewczynie dziwny warunek: będzie z nią spędzał tylko cztery noce w całym roku. Jakby tego było mało, Mia musi go o te noce błagać. Dumna dziewczyna nie ma najmniejszego zamiaru prosić go o cokolwiek, o błaganiu nawet nie wspominając. Czy jednak sytuacja pozwoli jej utrzymać to postanowienie? Czy też czeka ją najdziwniejsze małżeństwo w historii?

Noce wybłagane

Cztery noce z księciem to powieść intrygująca. Już sam pomysł izolowania od siebie bohaterów uporem jednego i drugiego jest nietypowy w romansach, w których bohaterowie niejako z definicji garną się do siebie. Mogłoby się wydawać, że z powodu postawionego przez księcia warunku jakikolwiek rozwój uczucia jest z góry skazany na niepowodzenie, ale pisarka potrafi zręcznie wybrnąć z sytuacji i prowokować kolejne spotkania głównych bohaterów. Czytelnik tymczasem ma możliwość obserwowania z zapartym tchem i uśmiechem na ustach starcie dwóch silnych charakterów. Żaden nie chce ulec nawet wobec własnych pragnień.

Rywalizacja o miłość

Niewątpliwym atutem powieści James jest kreacja głównych bohaterów. Oboje są niezwykle silni psychicznie, zdeterminowani i zmotywowani, by osiągnąć swoje cele. Książę czeka na uległość swej świeżo poślubionej żony, podczas gdy Mia, upokorzona koniecznością oświadczenia się, nadal zachowała dumę, która niejednokrotnie wpędziła ją w kłopoty. Obserwowanie spotkań tej dwójki przypomina śledzenie meczu czy też walki, w której żadna ze stron nie zamierza ustąpić. A walka jest iście zacięta.

Eloisa James nie rozczarowuje swoją kolejną powieścią. Lekka lektura sprawdzi się na okres wakacyjny i na pewno wywoła niejeden uśmiech, a może nawet głośny śmiech. Oraz wypieki, bo rozwój romansu przestawia się bardzo gorąco, co nie dziwi skoro między bohaterami iskrzy w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.

Kroniki Nicci Pani Śmierci

Dobrego fantasy nigdy nie jest dość. Takie wrażenie może odnieść każdy czytelnik, któremu literatura stworzona przez Terry’ego Goodkind’a nie jest obca. Jego książka Kroniki Nicci Pani Śmierci, czyli pierwszy tom zupełnie nowego cyklu jest absolutnym fenomenem dla fanów tego gatunku książek. Opowiada ona o jednej z postaci, które wcześniej występowały już w jego książkach, a konkretniej o pewnym bohaterze z zakończonego już jakiś czas temu „Miecza Prawdy”. Chociaż Terry Goodking to naprawdę dobry pisarz, posiadający wiele cyklów swoich książek, to w Polsce nie jest jeszcze autorem wystarczająco rozpoznawalnym, aby rzesze młodzieży, jak i starszych sięgały po jego propozycje fantasy. Jakkolwiek jednak jeśli chodzi o ten nowy cykl to jest on naprawdę dobrym pomysłem na rozpoczęcie przygody z fantasy Goodkind’a. O czym konkretnie jest nowa książka? Dowiecie się tego w dalszej części artykułu.

Niebanalna fabuła książki fantasy

W książce dowiadujemy się o niegdysiejszej przybocznej antagonisty, jakim jest zły imperator Jagang. Jest ona znana pod tytułami „Pani Śmierci” oraz „Królowa Niewolnica”. Jej prawdziwe imię to Nicci i to ona porwała Richarda Rahla, aby przekonać go, że ład, który od zawsze panował w imperium opowiada się za większym dobrem. Jednak to Richard zmienił światopogląd Nicci i tak naprawdę od tej pory to ona służyła jemu i Kahlan, jednocześnie stając się jedną z najbliższych im osób oraz niezwykle groźnym przeciwnikiem dla wrogów obrończyń. Jest ona ich emisariuszką, dlatego też postanawia wyruszyć w podróż pod skrzydłem proroka Nathana, który jednak stracił swój dar. Razem będą zmuszeni zmierzyć się z ogromnym i różnorodnym niebezpieczeństwem, które na nich czyha, a przy okazji wziąć udział w groźnym, magicznym starciu. Wszystko to za sprawą kryjących tajemnice zapisków z księgi życia, która została im podarowana przez wiedźmę. Innym czynnikiem jest także pragnienie Nathana, dotyczące odzyskania dawnego magicznego daru.

 

 

Fenomen tej książki

Pomimo tego, że Kroniki Nicci Pani Śmierci nie są dobrze rozpoznawalne w Polsce, to książka jest naprawdę świetna. Świadczą o tym liczne, pozytywne opinie krytyków literackich, jaki i fakt, że autor Terry Goodkind wkłada w swoją twórczość całe serce. Jest to amerykański pisarz, którego seria fantasy o nazwie „Miecz prawdy” doczekała się nawet ekranizacji w postaci telewizyjnego serialu. Jakkolwiek kto chociaż raz sięgnie po tytuł dotyczący Nicci autorstwa tego pana, na pewno zostanie w tematyce fantasty na dłużej, a kto wie, czy nie zgłębi tajemnic wszystkich książek tego autora. Jest to pozycja zdecydowanie godna polecenia.

 

 

Milion odsłon Tash

W dzisiejszych czasach chyba nie ma młodzieńca, który chociaż przez chwilę nie marzyłby o sławie, niezależnie od jej postaci. Media społecznościowe bowiem niosą ze sobą całą masę okazji i szans do stania się sławną personą. Niemal każdy próbował swoich sił na youtube, jednak niekoniecznie ze świetnym skutkiem. Jeśli lubisz czytać książki, to z całą pewnością przypadnie Ci do gustu tematyka wschodzącej gwiazdy Internetu, jej wybicia się z tysięcy innych postaci i milionów innych kanałów. Koniecznie przeczytaj książkę Milion odsłon Tash, a o czym ona jest dokładnie przeczytasz w dalszej części tego artykułu.

Ciekawa i dość rzeczywista fabuła

Główną bohaterką książki Milion odsłon Tash jest tytułowa Natasha, której imię częściej jest skracane do wyrażenia Tash. Jest to dziewczyna, która absolutnie uwielbia czytać, zaś jej ukochanym pisarzem jest bez dwóch zdań Lew Tołstoj. Pokój tej kobiety jest wypełniony cytatami z jego książek oraz plakatów. Tasha poza tym jest vlogerką, zaś na jednym ze swoich kanałów tworzy z paczką dobrych przyjaciół serial internetowy o nazwie „Nieszczęśliwe rodziny”, który opiera się na „Annie Kareninie”. Jednym z przełomowych momentów jest ten, gdy Tash nie może uwierzyć własnym oczom ze względu na fakt, że liczba subskrybentów jej kanału na Youtube rośnie niesłychanie szybko. Wtedy też zaczynają się różnego rodzaju GIF-y, fanarty, czy szaleństwo na Twitterze, nieustanny przyrost obserwujących na Instagramie. Kontaktuje się z nią także jeden z najseksowniejszych youtuberów, proszą o numer telefonu, aby móc ją lepiej poznać. Ukoronowaniem trudu, jaki wkłada w tworzenie serialu jest nominacja dla najważniejszej dla vlogerów nagrody.

Książka warta polecenia

Natasha jednak w końcu, wraz nieustannie powiększającą się liczbą odsłon własnego kanału, może odkryć samą siebie. Nie wiadomo, czy znajdzie odwagę na miłość w rzeczywistości oraz czy udźwignie ciężar sławy wraz ze swoimi przyjaciółmi. Jeśli nie jest Wam obca tematyka „Fangirl” czy „Girl Online” to zdecydowanie jest to książka dla Was. Jest to niezwykle interesująca opowieść o internetowej sławie, vlogowaniu oraz życiu, które nie tyle nawet zna każdy nastolatek, czy o jakim marzy w swoich snach i myślach. Milion odsłon Tash jest powieścią, w której bez dwóch zdań nie brakuje humoru oraz trafnych spostrzeżeń dotyczących dorastania. Książkę tę kocha się właściwie już od pierwszych stron i w miarę czytania niemal każdy stwierdza, że jest to miłość z wzajemnością, bowiem każda kolejna strona i rozdział otwiera nasz umysł na nowe sprawy, rzeczy i fakty, których wcześniej mogliśmy nie dostrzegać.